SCENA DWUDZIESTA ÓSMA

Ci sami, oba Chóry i oba orszaki pełnomocników Aten i Sparty.

PEŁNOMOCNIK SPARTAŃSKI

do fletnisty

Hej kochaneczku, duj raźno w piszczały:
Hej, koło ziemi będę krzesać setnie
I w cześć Ateńcom i naszym zapieję!

Fletnista występuje i szykuje się grać

ATEŃCZYK I

Dmij, a od ucha – na bogi – we fletnie!
Jakże się cieszę, że ujrzę ich reje!

Monodia I

PEŁNOMOCNIK SPARTY

śpiewa pod wtór fletni: inni Spartanie tańczą tę pieśń równocześnie

       Do śpiewu zwij
W cześć witeziom, o Mnamojno, Matko Muz,
       Jednę z twych cór!
       Co nasze i wasze zna czyny,
       Co widziała śród głębiny
       Pod Artemizjon
       Jako się rzucali
       Ateńcy na wroga korabie
       I jak bożyce na Medach jechali!
       A zaś z Leonidą my,
       Jak odyńce, ostrząc kły,
       Wraz skoczyli w boju tan,
       Kwiat toczący krwawych pian
       Z wściekłych warg na gołą pierś!
A było tam ludu perskiego nie mniej,
       Jak na brzegu piaskowych jest ziarn!
       Dzikich pól Pani, Łowczyni sarn,
       O Artemido,
       Przyjdź, boska dziewko,
       Przymierza broń!
Byśmy długo w nim żyli, by z wieku na wiek
Przyjaźni niezłomnej mir chronił i strzegł!
       A fałsz i lisie podrywy
       Wyrzućmy z tego przymierza!
Więc bywaj na świadka, o Pani cięciwy,
       Psy w smyczy wiodąca na źwierza!

SCENA DWUDZIESTA DZIEWIĄTA

Gromiwoja wchodzi z całym orszakiem kobiet attyckich i panhelleńskich: pokazują się te same stroje, co w I akcie.

Ci sami i Gromiwoja z orszakiem.

GROMIWOJA

Oto gdy wszystko żądzą miru płonie,
Bierzcie swe żonki, Mości Lakonowie,
Takoż wy swoje! Mąż niech przy swej żonie,
Żona przy mężu stanie! Więc na zdrowie
Nasze i na cześć bogom – ninie w tany,
Ślubując nigdy nie popaść w szał znany!

CHORUS

śpiew i taniec

Prowadź twój chór w radosny pląs,
       Charyty243 swobodne zwij,
Wzywaj Artemis i brata jej,
       Apolla, boga wesela!
Przybywaj do nas, Nysy gospodnie244,
Co w Menad245 gronie palisz pochodnie,
I ty, Dyjosie246, piorunem grzmiący,
I ty, dostojna jego małżonko,
       Wiecznie szczęśliwa!
Zwij wszelkie bóstwa, aby nam były
Świadkami w życiu, aż do mogiły,
       Że nam stworzyła
       Serca kojący
       Mir
       Boska Kyprido!
       Halalaj, ije, pajon
       W górę serca, w górę głos!
              Iai,
       Jakby dał zwycięstwo los!
              Iai!
       Euoj, euoj, iaj,
       Euoj, euoj, euaj, euaj!

GROMIWOJA

do Spartan

I ty, Lakonie, zagrzmij na nowo
              Swą pieśń godową!

Monodia II

PEŁNOMOCNIK SPARTY

śpiewa, tańcząc, a z nim tańczy tę pieśń cały orszak Spartan

Tajgetu247 turnie porzucaj,
        O złotostruna
Muzo Lakońska i zejdzi k'nam,
Piać bożyca, w Amyklach zwiastuna,
I Atanę248, co dzierży spiżolity chram
I dorodnych synów Tyndara,
Co hań249 nad wodą
Eurotasa pląs wiodą,
Hej, dorodnych bratów para!
Hej – ha – raźniej! Lekką stopą
Heja – ha – w zawrotny pląs.
Wielbmy Spartę, gdzie nam chór
Bogów gędzie250, a pod gędź
Tupią nogi naszych cór.
Jako źrebic kiedy w tan
Zwyrtny251 idzie śliczny wian!
Kręgiem, kręgiem ponad brzeg,
Gdzie Eurotas toczy bieg,
Krzesa szumnych dziewek wian,
Aż pod niebo leci pył!
W górę wiatr warkocze wzbił,
Jak u Bakchantki252, która w dłoni
Tyrsu253 kiść dzierżąc, kołem goni,
                     Hej!
Hej, szumna córo Ledy, prowadź nam rej254,
Hej, śliczna tanecznico!
       Włos rozwiany ręką wij,
       A nóżkami drobno bij,
              Jako leśna łań!
       I zaklaskaj dłonią w dłoń
       I zawrotnym kołem goń
              I rozhulaj pląs!
       I boginię niebosiężną,
       Spiżowego chrama Księżną,
              Wojów Włastę, piej!
СкороКнижный режим