SCENA DZIESIĄTA
Ciż sami.
SENATOR
ostro, do Gromiwoi
GROMIWOJA
SENATOR
GROMIWOJA
z przekonaniem
SENATOR
GROMIWOJA
SENATOR
aż podskoczył ze zdumienia
GROMIWOJA
SENATOR
GROMIWOJA
SENATOR
GROMIWOJA
SENATOR
GROMIWOJA
SENATOR
ostro
GROMIWOJA
SENATOR
ironicznie
GROMIWOJA
SENATOR
GROMIWOJA
SENATOR
GROMIWOJA
SENATOR
GROMIWOJA
SENATOR
GROMIWOJA
SENATOR
ostro
GROMIWOJA
SENATOR
przyskakując
RODIPPE
zasłaniając Gromiwoję
SENATOR
do Rodippy
do Gromiwoi
GROMIWOJA
KRYTYLLA
SENATOR
GROMIWOJA
SENATOR
GROMIWOJA
oburzona
SENATOR
GROMIWOJA
SENATOR
GROMIWOJA
śpiew
ubiera go w czepek
KRYTYLLA
dając mu wrzeciono i wełnę
RODIPPE
daje mu koszyczek i len
GROMIWOJA
opasuje go zapaską
Powszechny śmiech, uciecha, taniec.
STRATYLLIDA
Przy tych słowach cały chór rusza na orchestrę w pląsie i śpiewie.
CHÓR BIAŁOGŁÓW
Antystrofa (Odśpiew)
STRATYLLIDA
do Gromiwoi