EPIRRHEMA II. POBUDKA II
STRYMODOROS
Jeśli gdzie podwiki znajdąW nas usterkę lub mdły174 duch,Tam się rzucą natarczywie,Zabiegliwie, jak rój much…Wnet korabie175 pobudująI popłyną w morską dalPrzeciw nam, jak Artemizja176,Nas zwojować pośród fal.Gdy się do konnicy wezmą,Rycerz kłopot będzie mieć,Bo na koniu, jak przyrosła,Oklep siedzi babska plećI nie spadnie nawet w cwale!Na te Amazonki177 bacz,Co malował Mikon178: każdaZ konia czyni, jako gracz!Ano, wszystkie trzeba schwytaćI kolejno każdej łebW dyby głobić bez litości,Dziura w dziurę, przy kpie kiep179!
STRATYLLIDA
Na obie boginie klnę się, niech mnie nikt nie droczy!Jak samura wpadnę, stłukę, że ci spuchną oczy!Będziesz wzywał swe sąsiady! Zrzućmy chusty owe,By i w nas kobiety znano, co kąsać gotowe!
odrzucają szaty i tańczą nago
CHÓR BIAŁOGŁÓW
Ninie zbliż się który do mnie, a wybiję zęby!Czosnku ten nie będzie gryźć,Grochu, bobu, ni ziarenka:Jednym słówkiem spróbuj lżyć,Wściekła jestem, będę bić,Że polecą z was otręby,I wspomnisz bajkę, jak żuk orła nęka!180
Страницаиз36
СкороКнижный режим