ANTEPIRRHEMA II. OD-ZEW II
STRATYLLIDA
Nie dbam o was, póki żyjeMa Lampito, wierna straż,I tebańska krasawica181,Ismenija – zaszczyt nasz!Wy bezsilni, nie pomożeNa to nawet uchwał sto,Zwłaszcza, że wam wszyscy wkołoŹli sąsiedzi zemstą klną.Oto wczoraj, jam Hekaty182Pląsy święcąc, chciała daćMojej dziatwie tanecznika,Co w sąsiedztwie ma swój ród.Chciałam przywieźć tu… węgorzu,Przysmak on beockich wód,Straż go na cle nie wpuściła,Wskutek waszych uchwał złych!Takich uchwał zaniechacieWtedy, arcymężne lwy!Gdy wam kości kto połamieI ukręci głupie łby!
Wypędzają poza scenę Chór starców.
Страницаиз36
СкороКнижный режим