SCENA IV

Wykrętowic sam.


WYKRĘTOWIC

Po chwili milczenia, skupiwszy energię

Raz mną rzuciło, lecz nie pogromiło.
Z bożą pomocą sam się uczyć będę
W tej owo szkole, w tej tu pomysłowni…

zamyśla się

Jakoż ja – w leciech93, bez pamięci, gnuśny94,
Pojmę misternych mów cienkie trzaseczki?
Ej, śmiele stuknę!

idzie ku zagrodzie Sokratesa, wali gwałtownie wewrota

Hej! otwórz, młodzieńcze!

Wychodzi blady, rozczochrany, obszargany, bosonogiuczeń.

СкороКнижный режим