Оглавление
- I
- II
- PROLOG
- SCENA I
- SCENA II
- SCENA III
- SCENA IV
- SCENA V
- SCENA VI
- PARODOS (WEJŚCIE CHÓRU)
- SCENA VII
- SCENA VIII
- SCENA IX
- SCENA X
- PARABASIS CHORI (ZWROT DO WIDZÓW)
- EPIRRHEMA (POBUDKA)
- ANTEPIRRHEMA (OD-ZEW)
- SCENA XI
- SCENA XII
- SCENA XIII
- SCENA XIV
- SCENA XV
- SCENA XVI
- SCENA XVII
- PROAGON (PRZED-TURNIEJ)
- SCENA XVIII
- SCENA XIX
- AGON (TURNIEJ)
- SCENA XX
- EPIRRHEMA (POBUDKA)
- SCENA XXI
- ANTEPIRRHEMA (OD-ZEW)
- SCENA XXII
- PARABASA WTÓRA
- EPIRRHEMA WTÓREJ PARABASY
- SCENA XXIII
- SCENA XXIV
- SCENA XXV
- SCENA XXVI
- SCENA XXVII
- SCENA XXVIII
- SCENA XXIX
- SCENA XXX
- AGON WTÓRY
- SCENA XXXI
- SCENA XXXII
- SCENA XXXIII
- EXODOS (ZAKOŃCZENIE)
- SCENA XXXIV
- Главная
- Аристофан
- 📚 Книги
- Chmury
- Читать онлайн
- EPIRRHEMA (POBUDKA)EPIRRHEMA (POBUDKA)
EPIRRHEMA (POBUDKA)
ARCYCHMURA PIERWSZA
O słuchacze cni, wytworni,Raczcie skłonić ku nam uszy,Wżdy o nasze ciężkie krzywdyŻalim się przed wami z duszy.Acz najwięcej z wszystkich bogówMiastu temu dobra dajem,Palnych ani płynnych ofiarMy, jedyne, nie dostajem.My, co was, jak oczka, strzeżem!Bo gdy wojnę – na agorzeOt – tak z bzika – uchwalacie,Grzmimy, lejem w tejże porze177.Owa, gdyście bogów wroga,Paflagona, łupiskórę,Wojewodą obierali,Brwi zmarszczywszy – złe, ponure,Zaczęłyśmy jawić wróżbę:W blaskach ryczał grom po gromie.Miesiąc178 zboczył ze swych torów,Nawet słońce swoje płomię179Przydusiło180, zaraz w siebieKnot wciągnąwszy, i orzekło,Że nie świeci, jeśli Kleon —Wódz – i zaćmą się oblekło!Wyście go i tak wybrali…!Mądrzy mówią, że w tym grodzieRej bezgłowie cięgiem wiedzie,Lecz bogowie w miłej zgodzieBłędy i przecherstwa waszePchną na gładsze tory snadnie181;Aby się i dziś powiodło,Taka rada od nas padnie:Gdyby tak Kleona krukaNa kradzieży schwycić; gdybyDopaść nawet na łapówceI zagłobić mu kark w dyby —To znów, jako w dawne czasy,Choćbyście co pobroili,Łaska bogów szczęścia szalęKu nam zwróci i przechyli.
CHÓR
Antystrofa (Odśpiew)
Febie182 mój, który dzierżysz łuk,Kintu, podniebnej skały, róg,Książę Delijski, rzuć – zejdź w chór!
I ty, szczęsna bogini, co złotą świątnicęRządzisz w Efezie, gdzieć Lidów dziewiceDają cześć!
I ty, o boska ksieni nasza, przybądź w lud,Pallas Ateno!O pawęży183 strażniczko, ty, co dzierżysz gród,Aten gród!
Ty Bakchu, bożycu, książę parnaski,Co łuną smolakówPośród Bakchantek siejesz blaski,Wodząc delfickie pląsy przeświętych orszaków,Przybądź w chór!
Страницаиз47
СкороКнижный режим