Оглавление
- I
- II
- PROLOG
- SCENA I
- SCENA II
- SCENA III
- SCENA IV
- SCENA V
- SCENA VI
- PARODOS (WEJŚCIE CHÓRU)
- SCENA VII
- SCENA VIII
- SCENA IX
- SCENA X
- PARABASIS CHORI (ZWROT DO WIDZÓW)
- EPIRRHEMA (POBUDKA)
- ANTEPIRRHEMA (OD-ZEW)
- SCENA XI
- SCENA XII
- SCENA XIII
- SCENA XIV
- SCENA XV
- SCENA XVI
- SCENA XVII
- PROAGON (PRZED-TURNIEJ)
- SCENA XVIII
- SCENA XIX
- AGON (TURNIEJ)
- SCENA XX
- EPIRRHEMA (POBUDKA)
- SCENA XXI
- ANTEPIRRHEMA (OD-ZEW)
- SCENA XXII
- PARABASA WTÓRA
- EPIRRHEMA WTÓREJ PARABASY
- SCENA XXIII
- SCENA XXIV
- SCENA XXV
- SCENA XXVI
- SCENA XXVII
- SCENA XXVIII
- SCENA XXIX
- SCENA XXX
- AGON WTÓRY
- SCENA XXXI
- SCENA XXXII
- SCENA XXXIII
- EXODOS (ZAKOŃCZENIE)
- SCENA XXXIV
SCENA XXIII
Wykrętowic wychodzi ze swego dworu, dźwigając na plecach duży wór mąki.
WYKRĘTOWIC
licząc na palcach
Dwudziesty szósty, siódmy, ósmy, po nimZasie dziewiąty, a tuż zaraz za nimDzień ten, przed którym drżę od strachu, wstrętuŚcierwa; ostatni, czyli „stary, młody”239.
spluwa
Każdy przysięga, komum ta co winien,Że zastaw złoży, że mnie zniszczy, zmarni,Z torbami puści, choć go kornie błagam:„Tej cząstki długu nie bierz, serce, teraz;„Tę płatę odłóż, tę zaś, duszko, daruj”„Nie mogę, tak bych wszytko stracił” – fuczą.Klnąc, iżem cygan i grożą mi sądem.Teraz – niech skarżą, gwizdam na te sądy,Gdy mój Odrzykoń umie mleć ozorem.Lecz trza oń pytać, w tej hań240 pomysłowni.
stuka do bramki Sokratesa
Hej, bywaj, bratku!
Страницаиз47
СкороКнижный режим