Оглавление
- Wstęp
- DO JEJMOŚCI5
- Przedmowa
- OSOBY:
- AKT PIERWSZY
- SCENA PIERWSZA
- SCENA DRUGA
- SCENA TRZECIA
- SCENA CZWARTA
- SCENA PIĄTA
- SCENA SZÓSTA
- SCENA SIÓDMA
- AKT DRUGI
- SCENA PIERWSZA
- SCENA DRUGA
- SCENA TRZECIA
- SCENA CZWARTA
- SCENA PIĄTA
- SCENA SZÓSTA
- AKT TRZECI
- SCENA PIERWSZA
- SCENA DRUGA
- SCENA TRZECIA
- SCENA CZWARTA
- SCENA PIĄTA
- AKT CZWARTY
- SCENA PIERWSZA
- SCENA DRUGA
- SCENA TRZECIA
- SCENA CZWARTA
- SCENA PIĄTA
- SCENA SZÓSTA
- SCENA SIÓDMA
- SCENA ÓSMA
- SCENA DZIEWIĄTA
- AKT PIĄTY
- SCENA PIERWSZA
- SCENA DRUGA
- SCENA TRZECIA
- SCENA CZWARTA
- SCENA PIĄTA
- SCENA SZÓSTA
- SCENA SIÓDMA
- SCENA ÓSMA
- SCENA DZIEWIĄTA
- SCENA DZIESIĄTA
SCENA PIĄTA
ARNOLF sam.
Jako szpiega, nie tracąc czasu po próżnicy,Wezmę szewca łatacza tu z rogu ulicy.Ją zamknę w domu, wszystkim przystępu zabronięStraż zaciągnąwszy czujną, a zwłaszcza przegonięNa cztery wiatry wszystkie baby, peruczarki,Handlarki wstążek, chustek, wszelkie koronczarki,Cały ten kram, co jeno knuje po cichutku,Jak by miłostka jaka mogła dojść do skutku.Znam dobrze świat i żadna sztuczka mi nie obca.Dużo sprytu musiało by być w głowie chłopca,Gdyby jej zdołał przesłać bodaj liścik mały.
Страницаиз40
СкороКнижный режим