Оглавление
- Wstęp
- DO JEJMOŚCI5
- Przedmowa
- OSOBY:
- AKT PIERWSZY
- SCENA PIERWSZA
- SCENA DRUGA
- SCENA TRZECIA
- SCENA CZWARTA
- SCENA PIĄTA
- SCENA SZÓSTA
- SCENA SIÓDMA
- AKT DRUGI
- SCENA PIERWSZA
- SCENA DRUGA
- SCENA TRZECIA
- SCENA CZWARTA
- SCENA PIĄTA
- SCENA SZÓSTA
- AKT TRZECI
- SCENA PIERWSZA
- SCENA DRUGA
- SCENA TRZECIA
- SCENA CZWARTA
- SCENA PIĄTA
- AKT CZWARTY
- SCENA PIERWSZA
- SCENA DRUGA
- SCENA TRZECIA
- SCENA CZWARTA
- SCENA PIĄTA
- SCENA SZÓSTA
- SCENA SIÓDMA
- SCENA ÓSMA
- SCENA DZIEWIĄTA
- AKT PIĄTY
- SCENA PIERWSZA
- SCENA DRUGA
- SCENA TRZECIA
- SCENA CZWARTA
- SCENA PIĄTA
- SCENA SZÓSTA
- SCENA SIÓDMA
- SCENA ÓSMA
- SCENA DZIEWIĄTA
- SCENA DZIESIĄTA
AKT CZWARTY
SCENA PIERWSZA
ARNOLF sam.
W istocie, że mi trudno dzisiaj zagrzać kąta:Umysł mój się tysiącem trosk ciągle zaprząta,Jak w mym domu przywrócić spokój raz zmąconyI znaleźć przed tym drabem środki do obrony.Z jakiem czołem przyjęła mnie znów ta zdrajczyni!Gdybyż bodaj cień żalu na to, co mi czyni:Nie! choć w me życie godzi jej zamach zbrodniczy,Widząc ją, rzekłby człowiek, że to trzech nie zliczy!Im bardziej ona zda się spokojna, pogodna,Tem okropniej się we mnie żółć porusza do dna;Cóż, gdy gniewu zapędy, od których drżę cały,Zwiększają jeszcze moje miłosne zapały.Byłem zły, zrozpaczony, wściekły na tę zdradną,A jednak nigdy mi się nie zdała tak ładną,Nigdy nie lśniły oczy jej równie błyszczące,Nigdy mnie tak nie parły pokusy palące;I czuję, że mi chyba przyjdzie zdechnąć marnie,Gdyby los na zawodu skarał mnie męczarnie.Jak to! miałżebym czuwać nad jej wychowaniem,Z czułością tak gorliwą, z tak szczerem oddaniem,Miałbym ją w domu swoim chować od maleństwa,Nadziei tyle wiązać do tego małżeństwa,Budzące się jej wdzięki śledzić tkliwym wzrokiem,I lat trzynaście chować ją tutaj pod bokiem,By młody błazen, co jej dziś przypadł do smaku,W mych oczach obrabował mnie z tego przysmaku!I to dzisiaj, gdy jest mi przez pół zaślubioną!Nie, tam do licha! jeszcze tego nie sądzono;Próżno się kręcisz, bratku; albo ja kark skręcę,Albo potrafię złamać te fochy dziewczęce,I odejdzie ci jeszcze ochota do śmiechu.
Страницаиз40
СкороКнижный режим