Księga druga
Rozdział XL
Każda miłość, każda wyobraźnia przybiera w danym osobniku zabarwienie jednego z sześciu temperamentów:
Sangwiniczny lub Francuz, lub pan de Francueil (Pamiętniki pani d'Épinay).
Żółciowy lub Hiszpan, lub Lauzun (Peguilhem z Pamiętników Saint-Simona).
Melancholiczny lub Niemiec, lub don Carlos Schillera.
Flegmatyczny lub Holender.
Nerwowy lub Wolter.
Atletyczny lub Milon z Krotony165.
Jeżeli wpływ temperamentów przebija się w ambicji, skąpstwie, przyjaźni etc., cóż dopiero w miłości, która z konieczności zawiera domieszkę elementu fizycznego.
Przypuśćmy, że wszelką miłość da się sprowadzić do czterech odmian, któreśmy zanotowali:
Miłość namiętna, czyli Julia d'Etanges166.
Miłość-kaprys lub miłostka.
Miłość fizyczna.
Miłość z próżności („Dla plebejusza księżna nigdy nie ma więcej niż trzydzieści lat”, Chamfort).
Należy przeprowadzić te cztery typy miłości przez sześć odmian wynikłych z przyzwyczajeń, jakie jeden z sześciu temperamentów daje wyobraźni. Tyberiusz nie miał szalonej wyobraźni Henryka VIII.
Przeprowadźmy następnie wszystkie uzyskane kombinacje przez różnice obyczajów wynikłe z formy rządu albo z charakteru narodowego:
1. Despotyzm azjatycki, jaki widzimy w Konstantynopolu
2. Monarchia absolutna w rodzaju Ludwika XIV
3. Arystokracja zamaskowana konstytucją lub rząd narodowy na korzyść bogatych, jak Anglia, wszystko w duchu moralności rzekomo biblijnej
4. Republika federacyjna, czyli rząd dla dobra wszystkich, jak w Stanach Zjednoczonych
5. Monarchia konstytucyjna lub…
6. Państwo w stanie rewolucji, jak Hiszpania, Portugalia, Francja. To położenie kraju, rodząc żywe namiętności daje obyczajom naturalność, trzebi głupstwa, konwencjonalne cnoty, głupie konwenanse167, daje powagę młodzieży, każąc jej lekceważyć miłość z próżności, a gardzić miłostkami.
Stan ten może trwać długo i urobić obyczaje całego pokolenia. We Francji zaczął się on w r. 1788, przerwał się w roku 1802168 i zaczął się na nowo w r. 1815, aby się skończyć Bóg wie kiedy.
Po tych ogólnych sposobach rozważania miłości mamy jeszcze różnice wieku, a w końcu dochodzimy do właściwości osobistych.
Można by na przykład rzec:
U hrabiego Woltsteina w Dreźnie stwierdziłem miłość z próżności, temperament melancholiczny, nawyki monarchiczne, wiek lat trzydzieści oraz… właściwości osobiste.
Ten sposób patrzenia skraca rzecz i pozwala na spokojny sąd temu, który ma sądzić o miłości: rzecz zasadnicza, a bardzo trudna.
Otóż jak w filozofii człowiek, o ile wie coś o sobie, to dzięki anatomii porównawczej, tak samo w namiętnościach próżność i rozmaite inne źródła złudzeń sprawiają, że o tym, co się dzieje w nas samych, mogą nas oświecić jedynie słabości dostrzeżone u innych. Jeżeli przypadkowo zarys ten wyda jaki pożytek to ten, iż pobudzi umysły do takich zestawień. Aby do tego zachęcić, spróbuję naszkicować kilka ogólnych rysów miłości u rozmaitych narodów.
Proszę mi wybaczyć, jeśli często przyjdzie mi wracać do Włoch: w obecnym stanie obyczajów w Europie jest to jedyny kraj, gdzie opisywana przeze mnie roślina rośnie na wolności. We Francji próżność, w Niemczech rzekoma filozofia, tak pomylona, że można umrzeć ze śmiechu, w Anglii nieśmiała, obolała i drażliwa pycha dręczą ją, dławią lub pchają w pociesznym kierunku169.