Nenneke, pozornie swobodnie... «Ostatnie życzenie»

  • Аватар пользователя
    goldfish19
    14 ноября 2022

    Nenneke, pozornie swobodnie i niefrasobliwie uśmiechnięta, dostrzegła jego zdziwienie.

    — Ci szlachetnie urodzeni panowie — powiedziała od niechcenia, rozsiadając się wygodniej na swym przypominającym tron fotelu — pozostają w służbie miłościwie władającego tymi ziemiami diuka Herewarda.

    — Księcia — poprawił z naciskiem Tailles, młodszy z rycerzy, wlepiając w kapłankę jasne, niebieskie oczy, w których była wrogość. - Księcia Herewarda.

    — Nie bawmy się w nazewnicze szczegóły — Nenneke uśmiechnęła się drwiąco. - Za moich czasów książętami zwykło się tytułować tylko tych, w żyłach których płynęła królewska krew, ale dzisiaj nie ma to, zdaje się, większego znaczenia. Wróćmy do prezentacji i wyjaśnienia celu wizyty rycerzy Białej Róży w mojej skromnej świątyni. Trzeba oto ci wiedzieć, Geralt, że kapituła zabiega właśnie u Herewarda o nadania dla zakonu, dlatego wielu rycerzy Róży wstąpiło na służbę do księcia. A niemało tutejszych, jak obecny tu Tailles, złożyło śluby i przyjęło czerwony płaszcz, w którym tak mu twarzowo.

    10